Proste że carbon

PROSTE ŻE CARBON
"Zobacz, to jest prawdziwy carbon"... taaak znamy to ze zlotów, podczas których grupka gapiów ogląda samochód, podrapuje błyszczącą fakturę maski samochodu i stwierdza "patrz tak wygląda prawdziwy carbon".

Chociaż wiemy już co i jak to przyznać trzeba, że w zeszłym roku podczas tuning Show w Budapeszcie też zastanawialiśmy się co to dokładnie jest. Piękny wypasiony Leon w matowym pomarańczu i wybiórczymi wstawkami o fakturze carbonu zachwycał. Znamy materiał, wiedzieliśmy że nie jest to włókno ale jednak uderzał fakt że na pewno nie jest to zwykła folia. Jaka to więc dzika technologia pozwoliła na takie cuda?

Szczerze, nie jesteśmy zwolennikami folii jednak to zupełnie inna bajka w temacie stylingu. Postanowiliśmy przyjrzeć się głębiej produktom 3M mającym zastosowanie w działce automotiv, co dało nam przekonanie że DI-NOC™ Carbon to nie jedyny produkt 3M, który może namieszać w tuningu na rynku europejskim.

Tematem folii podjaraliśmy się do tego stopnia, że jeden z redakcyjnych samochodów postanowiliśmy wykleić sami. Niczym długie naszyjniki wybraliśmy ciepły słoneczny dzień, odtłuszczacz, opalarka, rakla 3M i do roboty. Nie spodziewaliśmy się, że robota będzie taka prosta. Folia DI-NOC™ Carbon jest termokurczliwa oraz bardzo trwała. Wykonana jest z wielu warstw wysokiej jakości materiału, co pozwala na modelowanie w głębokich wcięciach. Iście kosmiczna technologia pilnuje faktury folii która nawet przy profilowaniu skomplikowanego elementu ulega jedynie nieznacznym zniekształceniom. Jakby tego było mało, cała powierzchnia folii od strony kleju pokryta jest siatką mikrokanalików, które jeśli jest taka potzreba, pomagają wypchnąć spod folii powietrze. Unikatowa technologia sieci mikrokanalików w kleju (Comply™) zastosowana w folii DI-NOC™ Carbon pozwala na repozycjonowanie laminatu i ponowne przymiarki.

Podsumowując przyznam, że nie widziałem podobnej folii, i jestem skłonny powiedzieć, że termin folia w jakimś stopniu obraża DI-NOC™ Carbon. Na rynku jest dostępnych wiele folii a'la Carbon, o których nie wypada nam tutaj pisać... jednak każdy kto choć raz będzie miał do czynienia z opisywaną folią 3M zgodzi się ze mną że zasługuje ona na miejsce w topowych akcesoriach stylingu.

My tymczasem zabieramy się powoli do puszczenia innego z samochodów redakcji w czarny mat, oczywiście za pomocą folii 3M. Wyjdzie taniej, łatwiej i przyjemniej a całość operacji ogarniemy podczas któregoś z Garage Grill Party.



Komentarze