ZABUDOWA CAR AUDIO - SKRZYNIA BASOWA PO DOMOWEMU

ZABUDOWA CAR AUDIO - SKRZYNIA BASOWA PO DOMOWEMU
Z racji tego że do dyspozycji mamy naprawdę niewiele miejsca (do wspomnianego 300 litrowego bagażnika chowa się jeszcze dach, który pomniejsza jego objętość oraz obniża dostępny pułap do niespełna 30cm) zdecydowaliśmy się na zamknięty typ obudowy głośnika.

Za tym wyborem przemawiała też charakterystyka jego pracy dołączona do zestawu przez producenta oraz opinie wytaczane na zaprzyjaźnionych forach CA.

Proponowana przez firmę Infinity objętość zamkniętej skrzyni w której umieszczony ma zostać głośnik wynosi 36 litrów. Obliczając wymiary naszej skrzyni (tak by jej litraż oscylował w granicach podanych przez producenta) należy wziąźć pod uwagę objętość kosza głośnika oraz wygłuszenie które umieszczać będziemy w środku skrzyni. Dodatkowo ma podstawki pod kawa.

Dla potrzeb testowych wykonaliśmy kartonowy model skrzyni, ktory prezentował się co tu dużo mówić… niezbyt okazale. Teraz przychodzi czas na płytę MDF. Dla potrzeb naszego projektu zakupiliśmy 200×250cm płyty MDF o grubości 19mm. Grubość płyty to istotny czynnik gdyż pamiętamy że pracujący głośnik pobudza do drgań obudowę, która również gra wprowadzając zniekształcenia. Generalnie im grubsza płyta tym lepsza, jednak tutaj ogranicza nas dostępne miejsce, a przednią i tylnią ścianę skrzyni i tak wykonamy z dwóch warstw płyty sklejonych i skręconych ze sobą.

Do prac z płytą MDF będą potrzebne: wyżynarka, wkrętarka, pilniki, wkręty do drewna, wiertła (małe i duże), papiery ścierne o zróżnicowanej gradiacji oraz preparat którym będziemy kleić i uszczelniać połączenia płyt (my zastosowaliśmy Eco Fix Universal firmy Soudal - dostępny w Castoramie, Nomi, Obi i innych marketach budowlanych).

Prace nad poszczególnymi elementami i skręceniu ich w całość są stosunkowo proste, dlatego ograniczymy się tutaj jedynie do fotorelacji. Warto tylko wspomnieć by staranie odrysowywać elementy przed wycięciem z płyty MDF i trzy razy pomyśleć zanim weźmiemy się do cięcia.

Struktura skrzyni basowej Elementy składowe skrzynki. Dobrze oznaczyć miejsca skręcania, które w następnych etapach będziemy nawiercać, a wszystko po to by wkręcana śruba nie rozwarstwiła płyty. Przymiar Skręcamy skrzynię. Po nawierceniu składamy główną konstrukcję. W miejscu gdzie znajdą się wkręty nawiercamy z 2 mm większym wiertłem, tak by po wkręceniu główka sruby schowała się w powierzchni plyty. Miejsca łączeń smarujemy klejem (w naszym przypadku Soudal Eco Fix) i powoli skręcamy.

Po skręceniu miejsca łączeń jeszcze raz dokładnie wypełniamy klejem. Do tego celu nie poleca się silikonu, krążą słuchy że jego opary mogą źle wpłynąć na zawieszenie głośnika choć jak to się ma do rzeczywistości nie sprawdzaliśmy. Wszystkie nierówne krawędzie najlepiej przeszlifować, a powierzchnie stykające się pod kątem najlepiej spiłować tak, by zwierały się na jak najwiekszej powierzchni.

krawędzie najlepiej przeszlifować. Wyszlifowane miejsca łączeń. Konstrukca skrzyni basowej
Następnym krokiem będzie wykonanie frontu skrzyni do której przymocowany zostanie głośnik. Pamiętajmy że wycięty otwór musi mieć średnicę mniejszą niż montowany głośnik. Może to prawda banalna ale w natłoku pracy naprawdę łatwo się pomylić.

Na dobrą sprawę na tym możemy zakończyć zabawy ze skrzynią, my jednak wykonaliśmy jeszcze jedną płytę frontową o bardziej wymyślnym kształcie i więszym wycięciu tak by rant kosza głośnika schował się, a przednia ściana nabrała sztywności.

W trakcie prac z płytami mdf wykonaliśmy również nową podłogę bagażnika oraz niewielką podstawkę pod wzmacniacz który docelowo znajdzie się przed naszą skrzynią. Wszystko pasuje jak należy i na dobrą sprawę tak wykonaną skrzynię po wyłożeniu wnętrza gąbką lub innym materiałem tlumiącym można obciągnąć materiałem, nasza zabudowa będzie jednak malowana więc czeka nas jeszcze sporo pracy.

Postanowiliśmy podnieść górny poziom skrzyni tak by głośnik schował się jeszcze bardziej. W tym celu do wewnętrznych krawędzi górnej płyty przykleiliśmy wykonany z grubego papieru pierścień. Na całą konstrukcję naciągnięta została pończocha która stworzyła pożądany kształt. Generalnie można użyć innego materiału, pończoncha jest niezastąpiona tylko wtedy gdy chcemy za jej pomocą uformować małe powierzchnie (jak np. tweetery w słupkach).

Teraz przyszedł czas na zastosowanie żywicy. Przygotowujemy więc odpowiednią mieszankę żywicy i utwardzacza, a następnie za pomocą pędzla przesączamy nią pończochę. Po wycięciu środka nasze ‘tło’ przedstawia się w następujący sposób. Zeschnięta skorupa z żywicy posłuży za podłoże dla warstwy specjalnej szpachli z włoknem szklanym. Po wyschnięciu szpachlę szlifujemy papierem ściernym, na początek polecamy 80tkę. Nie chodzi o to by zrobić tą warstwę na gładko ale jedynie wyrównać.

Następnym krokiem będzie nałożenie zwykłej szpachli. Szlifowania będzie sporo, zaczynamy od papieru ściernego z gradiacją 80 do wyrównania większych nierówności, później 150 i 400. Na powierzchni płyty raczej na pewno pozostaną malutkie dziurki i nierówności. Nałożymy na nie szpachlę wykończeniową, którą znacznie łatwiej poddaje się obróbce. I znowu szlifujemy, z tym że używamy tylko papieru o wysokiej gradiacji, np. 400 dodatkowo w wodzie, czyli papier namaczamy w wodzie i moczymy również szlifowaną powierzchnię. Pozwoli to usunąć wszelkie nierówności i znacznie wygładzi powierzchnię, a warto napomnieć że lakier wyciągnie wszystko, każda nierówność wyglądająca jak włos wyjdzie dwa razy bardziej po polakierowaniu.

Po dokładnym wypolerowaniu powierzchni, dla próby malujemy ją podkładem, wystarczą 2-3 warstwy. Na naszym froncie spod podkładu ukazało się mnóstwo małych dziurek i braków. Ale to żaden problem, ponownie zabieramy się za szlifowanie tego co wystaje i wypełnianie drobych ubytków. Dziurki wypełniamy szpachlą, doradzałbym normalną szpachlę, gdyż szpachla wykańczająca wbrew swojemu przeznaczeniu łatwo wykruszy się z drobnych nierówności. Ponownie szlifujemy wszystko na gładko, tym razem tylko papierem o gradiacji 400 z użyciem wody. Efekt powinien wyglądać mniej wiecej tak: Następnie całą powierzchnię odtłuszczamy przy użyciu benzyny ekstrakcyjnej i malujemy podkładem. Jeśli wszystko dobrze wyszlifowaliśmy podkład powinien idelanie pokryć powierzchnię. Proszę się nie martwić o małe grudki lub fakt, że naniesiona powierzchnia jest nieco szorstka. Po wyschnięciu za pomocą papieru o gradiacji 400 i wody szlifujemy całą powierzchnię, aż zrobi się idealnie gładka. Całość można potraktować na końcu jeszcze papierem ściernym o gradiacji 1000 również z pomocą wody.

Skrzynia basowa z gotowym frontem Zaczynamy prace nam obróbką miejsca usadowienia głośnika. Wykonujemy przymiar.
Następnym krokiem bedzie wykonanie wewnętrznego rantu skrzyni. Jako że pod odpowiednim światłem znaleźliśmy na skrzyni nierówności, a nasza praca musi być wykonana jak najlepiej kolejny raz zabraliśmy się również za szlifowanie i szpachlowanie jej frontu. Po zlikwidowaniu nierówności zabieramy się za rant. Powierzchnię między płytą mdf frontu skrzyni, a kształtem który stworzyliśmy z żywicy wstrzykujemy piankę montażową do okien. Po wyschnięciu pianki, delikatnie usuwamy jej nadmiar a jej pozostałość szlifujemy papierem ściernym.

Do wypełnienia przyda się pianka montażowa Piankę po wyschnięciu delikatnie wycinamy. Usuwamy nadmiar pianki
Pokrywamy skrzynię kolejna warstwą podkładu i znowu czeka nas zabawa ze szpachlą, tym razem pierwsza warstwa szpachli z włóknem szklanym.

Pokrywamy skrzynię kolejną warstwą podkładu. Szpachla z włóknem szklanym. Dopracowywanie rantu skrzyni Druga warstwa szpachli
Tego rodzaju szpachli nie nakładamy zbyt dużo z uwagi na to, że dosyć ciężko jest ją potem szlifować. Powierzchnię wyrównujemy papierem ściernym o małej gradiacji i nakładamy warstwę zwykłej szpachlówki.

I kolejny raz - szlifujemy papierem ściernym o gradiacji 100, 400 i 1000. Na powstałe małe nierówności nakładamy szpachlówkę wykończeniową, całość po obróbce pokrywamy warstwą podkładu który po wyschnieciu szlifujemy na mokro papierem 400 i 1000. Jeśli wszystko wykonaliśmy z odpowiednią dbałością, powstała konstrukcja powinna wyglądać tak. Kolejnym etapem prac będzie malowanie, które dzięki pomocy firmy RebelArt.pl nie przybierze standardowej formy prostego wpuszczenia w kolor. Po wygłuszeniu środka skrzyni i szczelnym przykręceniu głośnika nasz ’bagażnikowy wymiatacz’ jest gotowy
Kilka uwag:
By sprawdzić szczelność gotowej skrzyni, wciskamy delikatnie membrane głośnika do środka, jeśli powróci na swoje pierwotne miejsce błyskawicznie tzn. że czeka nas jeszcze trochę pracy.

Nigdy nie szlifuj włókna szklanego bez rękawiczek, w krótkich spodenkach czy koszulce z krótkim rękawem, nie wiesz dlaczego - spróbuj, zrozumiesz.

Dużo łatwiej zrobić skrzynię pod obicie niż przygotować ją porządnie pod lakierowanie. Jeśli nie macie do tego ręki, a przecież ten artykuł nie jest kierowany do specjalistów, zastanówcie się nad tym bo w przygotowaniu pod lakierowanie pracy (szlifowania) jest naprawdę sporo.

Do szlifowania dużych powierzchni dobrze zaopatrzyć się w szlifierkę kątową z regulacją prędkości lub wkrętarkę z wkładem szlifującym.



Komentarze