NISSAN 350 GT-Z

NISSAN 350 GT-Z
Kojarzycie ten program MTV, w którym ludzie robili sobie operacje po to by upodobnić się do znanych osób? Dzisiaj mamy tu takiego jednego pacjenta. Chcę mieć znaną twarz. Chyba tak nazywał się ten program. Opisywany 350Z wygląda właśnie tak, jakby był jednym z jego uczestników. Jeśli spojrzycie na jego "gębę", od razu będziecie wiedzieć o co chodzi

WYJĄTKOWY VW GOLF

WYJĄTKOWY VW GOLF
Tunerzy borykają się z wieloma problemami. Mianowicie jak zmodyfikować auto aby się podobało jednocześnie nie powielając schematów? Jak dobrać elementy aby całość powodowała opad szczęki? Wreszcie jak pomalować samochód aby był wyjątkowy i niepowtarzalny?

MONTAŻ TWEETERÓW W SŁUPKACH

MONTAŻ TWEETERÓW W SŁUPKACH
Prawdopodobnie po wstępnym wyszlifowaniu będziemy zmuszeni nałożyć jeszcze jedną warstwę ale tym nie należy się zbytnio przejmować. Nakładamy i szlifujemy tak długo aż na powierzchni naszego słupka pozostaną jedynie niewielkie nierówności. Wtedy na słupek nakładamy szpachlę wykończeniową i delikatnie szlifujemy do uzyskania idealnie gładkiej powierzchni.

O wypadek nietrudno

O wypadek nietrudno
Coraz więcej osób chce odszkodowań od handlowców za wypadki w sklepach. I coraz więcej z nich odszkodowania dostaje, bo o wypadek w sklepie, zwłaszcza teraz, jesienią i zimą, nietrudno. Jak się zabezpieczyć?

Czy klienci odpłyną do sieci?

Czy klienci odpłyną do sieci?
Ziejące pustką markety i przeciążone serwery sklepów internetowych. Czy taki będzie obraz polskiego handlu za kilka lat? Polacy coraz bardziej przekonują się do zakupów w sieci. Szacuje się, że wśród Polaków korzystających z internetu aż 33 proc. robi zakupy w sieci, co niespodziewanie stawia nas wśród liderów pośród innych krajów europejskich.

Sprzedawcy: chcemy podwyżek!

Sprzedawcy: chcemy podwyżek!
Podwyżki w służbie zdrowia, szkolnictwie, górnictwie. Wszyscy na nie czekają, coraz więcej osób dostaje wyższe pensje. A co ze sprzedawcami? Wielu nadal pracuje za najniższe wynagrodzenie i boi się poprosić szefa o więcej w obawie przed utratą pracy. Pracuję od dwóch lat w tym samym sklepie. Mam pracujące soboty, niedziele, zmiany do 23 w nocy i nie dostałam żadnej podwyżki – skarży się Karolina Bobrowska. W sklepie osiedlowym, w którym pracuję, utargi nie są wielkie. Właściciel wciąż narzeka, że boi się, czy będzie go stać na zatrudnianie trzech osób. Nawet wspominał, że może sam z żoną będzie stać za ladą. Na sprzedawcę uczy się też jego dorastająca córka. We trójkę byłoby im łatwiej prowadzić sklep. – Boję się zapytać szefa o podwyżkę, bo mogę zostać zwolniona, a jak wtedy utrzymam rodzinę? – martwi się. Co miesiąc dostaje na rękę niecałe 1100 zł. – To niewiele, ratuje nas pensja męża, który haruje od rana do wieczora na budowie – przyznaje. Wie, że w wielkim markecie w kasie będzie zarabiała jeszcze mniej. – Tutaj przynajmniej wiem, że szef widzi we mnie człowieka. Zrozumie, gdy rozchoruje mi się dziecko i muszę zostać w domu. Zdarzało się, że wtedy sam stawał za ladą – mówi. Nawet w Poznaniu, gdzie pracuje, sprzedawcy nie zarabiają kroci. Boję się prosić o podwyżkę Dorota Wiśniewska jest zatrudniona od kilku miesięcy w jednym z poznańskich marketów. Pracuje na 3/4 etatu. Dostaje niecałe 700 zł. – Każdego miesiąca boję się, że zostanę zwolniona, bo przyjdzie młoda studentka, która zadowoli się jeszcze niższą pensją, a pracodawca nie będzie musiał płacić za nią składek do ZUS-u – twierdzi pani Dorota.